Rozpoznać znaki czasu (1)

Pan naprawdę przyjdzie wkrótce. Nie tylko w to wierzymy, ale dowodzą też tego różne znaki czasu. Kiedy Pan przyjdzie, wtedy przyjdzie też Królestwo. W nadchodzącym czasie nastanie Królestwo Niebios. Bardzo ważne jest byśmy się na Nie przygotowali, a kiedy nadejdzie mogli Je odziedziczyć. Byłoby bardzo źle, gdybyśmy to przeoczyli. Naszą nadzieją chwały jest odziedziczenie Królestwa. Już w czasie Starego Przymierza, pisali o tym prorocy. O tym, że święci otrzymają Królestwo, Daniel prorokował trzy razy (np. Dan. 7:18). Czy chciałbyś odziedziczyć Królestwo?

Walka o królestwo
Naprawdę, toczy się walka. Cały świat znajduje się w ręku złego (1.J. 5:19). Czy uważasz, że tak łatwo otrzymasz Królestwo? Nie. To jest problem. Pan chciałby, abyśmy odzyskali Królestwo. Chwała Panu, że przyszedł i zniszczył wroga. Pan odniósł zwycięstwo, a dzisiaj siedzi na tronie i nas też chce tam doprowadzić. Celem jest tron. Dlatego bardzo ważny jest dla nas List do Hebrajczyków. Pan dokonał zbawienia, wstąpił do nieba, usiadł po prawicy Majestatu i czeka na to, aby każdy Jego wróg stał się podnóżkiem Jego stóp (Hebr. 1:3 i 13).

Czy naprawdę wszyscy staramy się, aby wróg stał się podnóżkiem stóp Pana? Czy walczymy razem? Co zrobiliśmy, aby to stało się rzeczywistością? Ponieważ toczy się walka, Pan dzisiaj potrzebuje zdrowej armii. Chętnie mówimy o Chrystusie i Kościele (Ef. 5:32). Najchętniej czytamy pierwszych pięć rozdziałów Listu do Efezjan. Kto z nas ceni rozdział szósty tego listu? Wszyscy radujemy się rozdziałami od pierwszego do piątego. Ale chwała Panu, zaczynamy teraz doceniać również rozdział szósty, ponieważ czytamy w nim o Królestwie i walce. Celem jest Królestwo. Nie chodzi o piękne życie Kościoła, o wspaniałe społeczności kościelne, ale chodzi o to, aby ciągle prowadzić duchową walkę. Aby odziedziczyć Królestwo, musimy walczyć.

Wróg chce ukraść Słowo
Dlaczego Królestwo Niebios jest tajemnicą? Sprawa Królestwa Bożego nie jest taka prosta. Ponieważ jest wróg, a oprócz tego, nasze serce jest upadłe. Na początku Ewangelii Mateusza, w rozdziale trzynastym pisze, że kiedy zostanie zasiane Słowo o Królestwie, wtedy przychodzi zły, jak drapieżny ptak, aby natychmiast to Słowo ukraść. Nie myśl, że to wszystko jest takie proste! Przez wiele lat czytaliśmy Słowo Pana, ale kiedy popatrzymy wstecz, to musimy zapytać: Co to Słowo dało? Ilu braci i ile sióstr w Panu, po pięćdziesięciu latach, pozostało w Kościele? Niestety, niewiele. To pokazuje, że to wszystko nie jest proste. Jest walka, jest wróg, a nasze serce jest upadłe.

Jeżeli nasze serce jest chore i nie pozwolimy Panu go uleczyć, to pewnego dnia zejdziemy z drogi Pana. Szatan wykorzystuje upadły stan naszego serca i prowadzi nas do upadku. Czytamy o tym w całym Słowie Bożym. Już na samym początku, kiedy Bóg stworzył Adama i Ewę, pojawił się wróg. Nie tracił czasu i natychmiast pojawił się wąż. Wróg był bezwzględny i długo nie czekał. Jednak Pan go nie powstrzymał. Gdybyś ty był Bogiem, to co byś zrobił? Czy natychmiast powstrzymałbyś węża? Ale nie taka była Boża droga. Nie możemy wszystkiego zrozumieć. Bóg stworzył człowieka we wspaniały sposób i chce byśmy dobrowolnie z Nim współpracowali. Takie jest Boże wymaganie. Ale natychmiast pojawia się wróg. Zanim Adam i Ewa zjedli owoc z drzewa życia, by mieć jego cząstkę, pojawił się szatan. Czy myślisz, że dzisiaj jest inaczej?

Popatrzmy na lud Izraela. Kiedyś ten lud miał być obrazem Królestwa Bożego na ziemi. Bóg chciał panować i wypełnić cały swój plan przez dom Izraela. Ale wróg wiedział jak zniszczyć Izrael. Cały dom Izraela stał się domem bałwochwalców. W końcu Bóg musiał opuścić ten dom. Chwała Pana opuściła świątynię. Wyraźnie pisze o tym w Księdze Ezechiela. Przybył Nebukadnesar i wszystko zniszczył. Bóg opuścił świątynię.

Kiedy na ziemię przyszedł sam Król i to nie obyło się to bez walki. Czy myślisz, że Pan, jako człowiek, miał łatwe życie na ziemi? On był jedynym człowiekiem, który stał po stronie  Królestwa Bożego. On był samym Królem. Jego przyjście było jednocześnie przyjściem Królestwa (Ew. Mat. 12:28).

Król potrzebuje Królestwa
Przyjście Królestwa Bożego zawsze było związane z walką. Czy uważasz, że walka skończy się? Najpierw, jedynie Pan prowadził tę walkę. Jednak On potrzebuje Królestwa, ludu, aby ostatecznie wygrać tę walkę. Dzisiaj my powinniśmy być Jego Królestwem. Nie ma króla bez królestwa. Pan jako Król siedzi na tronie i czeka na nas. Ale nikt nie troszczy się o Królestwo. Ludzie są zbawiani, rodzą się na nowo, głoszą ewangelię i są wierzącymi chrześcijanami, ale nie interesuje ich Królestwo. Nikogo Ono nie obchodzi. My, wierzący, niestety, zajęci jesteśmy innymi sprawami.

Co mamy robić? Co ma robić Pan? Ewangelia jest ewangelią o Królestwie. Słowo, jako nasienie, które jest zasiane w naszym sercu, jest nasieniem o Królestwie. Nie jest to Słowo tylko o zbawieniu ani o łasce, ani tylko o życiu, czy sprawiedliwości. Celem jest Królestwo.

Jeżeli wysieję nasienie jabłoni, to co otrzymam? Jabłoń. Pan zasiał nasienie Królestwa. Co zatem chce zebrać? Królestwo, a nie denominacje, nie zgromadzenia, nie tylko ludzi, którzy Go kochają. Pan chce otrzymać swoje Królestwo. Dlatego uczy nas jak mamy się modlić. „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię twoje, przyjdź Królestwo twoje …“ (Ew. Mat. 6:9 i dalsze). Jego Królestwo musi nadejść.

Pan i apostołowie często mówili o Królestwie
Jak długo Pan, po swoim zmartwychwstaniu, pozostał jeszcze na ziemi? Czterdzieści dni. O czym, w tym czasie, rozmawiał ze swoimi uczniami? Mówił przede wszystkim o Królestwie. Jakie to ma znaczenie dla nas? To pokazuje, że Królestwo dla Pana jest bardzo ważne. Zanim wstąpił do nieba, mówił o nim bardzo dużo. Szkoda, że uczniowie nie napisali o czym dokładnie mówił. Byłoby wspaniale, gdybyśmy mogli o tym przeczytać. Czy my, moglibyśmy mówić o Królestwie przez czterdzieści dni? Myślę, że po czterdziestu minutach zabrakłoby nam słów.

Także Paweł, w swoim wynajętym mieszkaniu, pod koniec swego życia, podkreślał wagę i znaczenie Królestwa (Dz. Ap. 28:30-31). „Który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego“ (Kol.1:13). Dzisiaj musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak ważne jest Królestwo. Jeżeli oczekujemy powtórnego przyjścia Pana, to dzisiaj musimy się na to przygotować. Ważne jest to, byśmy o tym pamiętali. Wróg chce nam w tym przeszkodzić.

Jako misjonarz, wszędzie na świecie, możesz głosić ewangelię. Ale co potem zrobią wszyscy uratowani? Czy wszyscy oni będą za Królestwem? W Dziejach Apostolskich czytamy, że w Jeruzalem były tysiące ludzi, którzy nawrócili się. Czy jednak oni byli gorliwi dla Królestwa? Nie, oni byli gorliwi dla zakonu. A w czym my jesteśmy gorliwi? Czy Kościoła, zgromadzeń, konferencji, posłannictw? Teraz musimy mieć przed oczami wspaniały cel, bo żyjemy w czasie bliskiego przyjścia Pana. Pan przyjdzie wkrótce.

Siedemdziesiąty tydzień opisany w Księdze Daniela w rozdziale dziewiątym
W Ewangelii Mateusza czytamy o tym, że kiedy nadejdzie Królestwo, musimy być gotowi na to, aby do Niego wejść. Jeżeli zapytacie mnie, czy jestem pewien, że wejdę do Królestwa, nie śmiem powiedzieć, że tak. Czy ty jesteś tego pewien? Nikt nie jest pewien do czasu aż Ono nadejdzie. Dzisiaj wiemy, że nadejdzie, i dlatego musimy zrobić wszystko, by przygotować się. Chwała Panu za dany nam czas. Nie wiem dokładnie ile jeszcze mamy czasu. Ale mogę wam powiedzieć, że kiedy zostanie zawarta umowa pokojowa, wtedy zacznie się siedemdziesiąty tydzień. Rozpocznie się czas ostatnich siedmiu lat.

Rozdział dziewiąty Księgi Daniela jest szczególnym rozdziałem. Najpierw czytamy w nim o pierwszym przyjściu Pana (Dan. 9:25-26; Zach. 9:9). „Wesel się bardzo, córko syjońska! Wykrzykuj, córko jeruzalemska! Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy“ (Zach. 9:9). Bóg wyodrębnił siedemdziesiąt tygodni, czyli czterysta dziewięćdziesiąt lat. W tym samym rozdziale, Pan powiedział dokładnie, kiedy przyjdzie po raz drugi. To jest wspaniałe. Pan chce byśmy wiedzieli i zwracali na to uwagę. Gdyby Żydzi, w owym czasie, zwrócili na to uwagę, to wiedzieliby, kiedy przyjdzie Mesjasz. Ale, niestety, nie chcieli nic o tym wiedzieć. Dlatego przeoczyli ten czas. W Księdze Daniela, w rozdziale dziewiątym czytamy, że Pan przyjdzie po raz drugi w siedemdziesiątym tygodniu. Kiedy będzie zacznie się siedemdziesiąty tydzień, wtedy przyjdzie ktoś, aby coś uczynić.

„I zawrze ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień, w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia“ (Dan. 9:27). Pan, przez Daniela, w niewielu słowach powiedział, kiedy przyjdzie po raz drugi. Od sześćdziesiątego dziewiątego do siedemdziesiątego tygodnia, upłynęło dwa tysiące lat czasu Nowego Przymierza. Przed Danielem ten okres był zakryty. Od czasu życia Adama do Abrahama był czas patriarchów i trwał dwa tysiące lat. Od Abrahama do przyjścia Pana Jezusa, czyli czas Starego Przymierza, trwał też dwa tysiące lat. Nam, narodom, Bóg dał czas Nowego Przymierza, który również trwa dwa tysiące lat. Po tym czasie przyjdzie tysiącletnie Królestwo. Razem mamy siedem tysięcy lat.

Obecnie żyjemy w czasie, kiedy wkrótce zacznie się siedemdziesiąty tydzień. Jest to zadziwiające. Musimy w to wierzyć, bo Pan dał nam wiele znaków. Uczniowie pytali Pana: „Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata“ (Ew. Mat. 24:3). Pan nie powiedział im: „To nie jest ważne, nie musicie teraz o tym wiedzieć, dowiecie się dopiero za dwa tysiące lat“. Wszyscy apostołowie nie tylko mówili o powtórnym przyjściu Pana, ale nawet oczekiwali go. Istnieje niebezpieczeństwo, że my, po tak długim czasie, przestaniemy oczekiwać przyjścia Pana. Wielu uważa, że Pan jeszcze tak szybko nie przyjdzie. Dlatego Piotr, w drugim swoim liście, musiał napisać trzeci rozdział. Nie żyjemy na początku Nowego Przymierza, tylko przed jego końcem.

Siedemdziesiąty tydzień ma związek z Izraelem. W Słowie Bożym czytamy, że kiedy państwo Izrael zostanie odbudowane, wtedy wszyscy będą wiedzieć kim jest Pan. Od 1948 roku Izrael znajduje się w centrum uwagi. Wschodnia Jerozolima została zdobyta w 1967r. Dzisiaj żyjemy w czasie, na który wskazują palce u nóg posągu ze snu Nebukadnesera, opisanym w Księdze Daniela w rozdziale drugim. Na samym dole posągu było dziesięć palców u nóg. One wskazują na  koniec demokracji.

Koniec demokracji
W Stanach Zjednoczonych demokracja kończy się. Ci, którzy tam mieszkają, szczególnie wierzący, widzą jej koniec. Nie jestem politykiem ani za polityką. Ale, dzisiaj widać, że to koniec.

Ameryka musi cieszyć się z tego, że ma takiego, a nie innego prezydenta. To jest sprawa poważna. Władze w Ameryce dążą do zniszczenia demokracji. Niektórzy politycy chcą nawet wprowadzić kraj na drogę socjalizmu i komunizmu. Czy możesz sobie to wyobrazić? Ale niech dalej marzą, bo to się nie uda. Nie można cofnąć czasu. To jest niemożliwe. Nie można wrócić, np. do czasu Cesarstwa Rzymskiego. Obecny czas, to czas dziesięciu palców u nóg posągu. Żyjemy w czasie globalizacji. Dąży się do utworzenia jednego światowego rządu.

Czas globalizacji
Niedawno w Berlinie, kanclerz Niemiec powiedziała, że wszystkie narody powinny zrezygnować z własnej suwerenności, aby został utworzony jeden światowy rząd. Przyjęto to owacją. Nie słyszeliście tego? Chociaż nie mieszkam tutaj, to słyszałem o tym. Wy, tutaj mieszkacie i nie słyszeliście, co mówiła wasza kanclerz? Może tak jest dlatego, bo jesteście zajęci wieloma innymi sprawami. Chciałbym was w pewnym sensie ostrzec. Nie musicie w to wierzyć ani mówić innym o tym, że dąży się do globalizmu. Krok po kroku likwidowane są granice między państwami, narody tracą swoją suwerenność. Wszystko zmierza do utworzenia jednego globalnego rządu, by wszystkim centralnie kierować. To jest niebezpieczne.

W Księdze Objawienia, w rozdziale siedemnastym, pisze o dziesięciu palcach u stóp, które są obrazem dziesięciu królów dziesięciu potężnych państw, i oni jednomyślnie oddadzą władzę zwierzęciu (Obj.17:13). Kiedy naprawdę zostanie utworzony jeden światowy rząd, to kto będzie stał na jego czele? Czy kanclerz Niemiec? Kto jest w stanie zasiąść na samej górze? Ludzie przygotowują coś na przyszłość, która będzie trwać bardzo krótko. Palce u nóg nie są długie.

Przyjście Pana i przyjście zwierzęcia
My przygotowujemy się na przyjście Pana. Czy uważacie, że szatan też nie przygotowuje się na czyjeś przyjście? Tak, on przygotowuje przyjście zwierzęcia, antychrysta. W Księdze Objawienia, w rozdziale siedemnastym wersecie ósmym pisze, że zwierzę było, nie ma go i znowu przyjdzie. Czytamy tu o dwu rodzajach przyjścia. Najpierw jest przyjście kogoś, kto nie powinien być i kto wszystko zniszczy – jest to zwierzę! Cały świat przygotowuje się na spotkanie ze zwierzęciem. Ale najpierw musi być przygotowane królestwo dla zwierzęcia. Z drugiej strony, my przygotowujemy się na powtórne przyjście naszego Pana, Króla królów i Pana panów.

Nie jestem prorokiem, bo wszyscy możemy o tym przeczytać. Otrzymaliśmy dużo znaków i musimy wiedzieć, że czas jest bliski.

Umowa pokojowa
Prezydent Ameryki, razem ze swoimi współpracownikami, od dwu i pół roku przygotowują umowę pokojową na Bliskim Wschodzie. Ostatnio podano do wiadomości, że plan umowy pokojowej będzie opublikowany czwartego lub piątego czerwca, po zakończeniu ramadanu, święta Muzułmanów. Obecny prezydent jest szczególną osobą. Żaden wcześniejszy prezydent nie był taki jak obecny.

Jednak ma wielu przeciwników. Cała Partia Demokratów, podczas ostatnich dwu i pół roku, uczyniła wszystko, aby go usunąć. Jednak to im się nie udało. Wszystko, cokolwiek chciał zrobić prezydent, wywoływało sprzeciw. Z wszystkiego wychodził cało, a nawet wygrywał sprawy. Przecież sam powiedział, że lubi wygrywać.

To, że chce przedstawić plan umowy pokojowej może oznaczać, że jest pewny wygrania. Plan umowy pokojowej nazwał planem stulecia. Na początku swojej prezydentury, za główny cel postawił sobie doprowadzenie do zawarcia umowy pokojowej na Bliskim Wschodzie. Jeżeli to wszystko nie jest zaplanowane przez Pana, to nie wiem kto inny mógłby to zaplanować. Ktoś musi wypełnić Słowa zapisane w Księdze Daniela 9:27. Może jest nim obecny prezydent, a może nie. Dowiemy się o tym, kiedy umowa zostanie zawarta. Jeżeli tym człowiekiem jest prezydent, to możemy wyliczyć ile jeszcze mamy czasu. Nie mamy go dużo. Kiedy czasem o tym myślę, dostaję gęsiej skórki i stają mi włosy na głowie. Czas jest tak krótki.

Trzy i pół roku
Kiedy zostanie podpisana umowa, wtedy będziemy mieć do dyspozycji jeszcze tylko pierwsze trzy i pół roku. Co w Słowie pisze o znaczeniu okresu trzy i pół roku? Kiedy Pan miał trzydzieści lat, rozpoczął swoją służbę i wypełnił cały plan Boży w ciągu trzech i pół roku. W tym czasie Pan żył bardzo intensywnie aby wypełnić Boży plan, i na krzyżu mógł powiedzieć: „Wykonało się“.

Współpracować z Panem
Co będziesz robić w czasie tego ostatniego trzy i pół roku. Dlaczego czekamy na nadejście tego czasu? Nie róbmy tylu znikomych  rzeczy dla siebie. Powinniśmy uczyć się wykupywać czas, a w naszym codziennym życiu budować Królestwo Boże. To nie jest takie trudne. Konstytucja Królestwa Niebios, jak czytamy w Ewangelii Mateusza w rozdziałach od piątego do siódmego, ma tylko trzy rozdziały, ale jest bogata w treść. Niektórzy mówią, że jej standard jest bardzo wysoki. Przecież mieszka w nas Król, który wszystko już wypełnił, a teraz w nas też wszystko wypełni. Sami tego nie wypełnimy, tylko wspólnie z Nim.

„… z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie. Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie“ (Fil. 2:12-13). Jeżeli powiesz: „Nic nie będę robić“, to Bóg też nic nie zrobi. Ten, który napisał konstytucję i ją wypełnił, mieszka w nas i chce nam pomóc budować Królestwo oraz chce, byśmy mogli żyć jako synowie Królestwa, i mogli przezwyciężyć wroga. Wróg wszystko zniszczy, ale dzisiaj nie powinniśmy do tego dopuścić. Często mówiłem do Pana: „Nie chcę jeszcze raz przeżywać zniszczenia! W przeciwnym razie nic dla Ciebie nie pozostanie“.

Bierzmy bardzo poważnie Słowo o Królestwie. Codziennie musimy oddawać Panu swoje serce. „Panie, mieszkaj i panuj w moim sercu!“. Pozwól Panu panować. Czytajmy Słowo, aby Słowo prorockie wzeszło w naszych sercach jak jutrzenka! (2.Ptr. 1:19). Ono nie wzejdzie natychmiast, ale traktujmy Je poważnie. Pozwól Panu uleczyć swoje serce! „Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony, wybaw mnie, a będę wybawiony, gdyż Ty jesteś chwałą moją! (Jer. 17:14). To nie jest takie trudne. Kochani bracia i siostry, Pan osiągnie to w nas i razem z nami. My musimy wykupywać czas, bo dni są złe. Zło próbuje wszystko zniszczyć. Toczy się walka. Musimy być tego świadomi. „Panie, Ty przyjdziesz wkrótce, dlatego dzisiaj chcę poświęcić się budowie Twojego Królestwa.“ Dla nas bardzo ważny jest każdy dzień.

Dowody pochodzące od Pana
Nie wiem jak jest u was, ale jeżeli chodzi o mnie, to czas mija mi bardzo szybko. Niech Pan się zmiłuje nad nami. Chciałbym widzieć więcej potwierdzenia od Pana. Nie ufajmy samym sobie, naszym myślom i wiedzy, ale ufajmy Panu. W ostatnich latach, Pan dał nam wiele dowodów. Kiedy cały świat wierzył w to, że amerykańskim prezydentem będzie kobieta, to Pan sprawił, że prezydentem będzie mężczyzna. Nikt w to nie wierzył, ale prezydent został wybrany w szczególny sposób. Sprawił to Pan. Podczas konferencji na temat Księgi Izajasza mówiliśmy o Cyrusie (Iz. 45). Krótko po tym, obecnego prezydenta USA, Izrael nazwał współczesnym Cyrusem. My nie mielibyśmy odwagi tak powiedzieć. Potem to określenie zostało potwierdzone. Żydzi wybili monetę świątynną z wizerunkiem Cyrusa i amerykańskiego prezydenta. W grudniu 2017 r. prezydent USA uznał  Jeruzalem za wieczną stolicą Izraela. Pięć miesięcy później, tak jak obiecał na początku swojej prezydentury, amerykańska ambasada została przeniesiona do Jeruzalem. Zawsze dotrzymywał słowa. Została wybita druga moneta. Teraz chce opublikować treść umowy pokojowej. Kto jest do tego wszystkiego zdolny?

Być czujnym
Proszę was, obudźcie się! Nie musicie się bać. Pan daje nam znaki czasu. Wszystko, co się dzieje, zmierza do rozpoczęcia siedemdziesiątego tygodnia. Ten tydzień kiedyś musi się zacząć. Mam nadzieję, że za naszego życia. Tak, czy inaczej, musimy się na to przygotować. Nie wiem kiedy Pan przyjdzie, ale też nie wiem kiedy ja opuszczę tę ziemię. W przygotowywaniu się każdy czas jest ważny. Pan daje nam znaki, jak to było za życia Noego i Lota. Dzisiaj jest tak samo.

Chcę was zachęcić do czuwania i oczekiwania na przyjście Pana w niedługim czasie. Takie powinno być normalne życie chrześcijanina. Apostołowie nie tylko czekali na Pana, ale również oczekiwali Go. Przyjście Pana jest ewangelią. Nawet, gdyby teraz Pan jeszcze nie przyszedł, to i tak musisz się przygotowywać.

Czytajmy Słowo z bojaźnią Bożą. „I spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana“ (Iz. 11:2). Musimy mieć bojaźń przed Panem. Kiedy Pan żył na ziemi, też miał bojaźń, bo nie chciał niczego przeoczyć, tylko robił wszystko, czego Ojciec od Niego oczekiwał. Nie chciał żyć według własnej woli. My dzisiaj też musimy mieć taką bojaźń. Przyjście Pana oznacza również sąd.

„I oto przyjdę wkrótce. Błogosławiony, który strzeże słów proroctwa tej księgi“ (Obj. 22:7).„Oto przyjdę wkrótce, a zapłata jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku“ (Obj. 22:12). Jakie są twoje uczynki.„Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec“ (Obj. 22:13).„Mówi ten, który świadczy o tym: Tak, przyjdę wkrótce. Amen, przyjdź, Panie Jezu!“ Obj. 22:20). Takimi Słowami kończy się Biblia. Dzisiaj żyjemy w czasie ostatecznym. Amen.